Alternatywa dla Geni, która czyta polskie akta metrykalne
Geni łączy rodziny w jedno wielkie drzewo, ale polskiego skanu po łacinie, rosyjsku albo gotykiem nie przeczyta za ciebie. Zapomniana odczytuje taki akt, tłumaczy go na polski i dopisuje osoby do twojego drzewa.
Alternatywa dla Geni ma sens wtedy, gdy twoje poszukiwania opierają się na polskich aktach metrykalnych. Geni pomaga znaleźć krewnych w cudzych drzewach, ale skan księgi z parafii w Galicji czy akt z zaboru rosyjskiego musisz przeczytać sam. Zapomniana robi dokładnie to: wgrywasz skan, po minucie masz transkrypcję, tłumaczenie na polski i listę osób gotową do drzewa.
Geni czy Zapomniana, uczciwe porównanie
| Geni | Zapomniana | |
|---|---|---|
| Główna mocna strona | wspólne, światowe drzewo i łączenie profili różnych rodzin | odczyt i tłumaczenie własnych skanów polskich akt |
| Pismo odręczne po łacinie, rosyjsku i niemiecku | nie służy do odczytu własnych skanów z polskich ksiąg parafialnych | tak, z oznaczeniem niepewnych miejsc |
| Warianty nazwisk (Szymański, Schimanski) | zależą od tego, jak wpisali je użytkownicy | łączenie wariantów z aktów w jedną osobę w drzewie |
| Drzewo | tak, współdzielone z innymi użytkownikami | tak, budowane z odczytanych aktów, ze źródłem przy każdej osobie |
| Praca zespołowa i raporty dla klientów | ograniczone | plany Genealog i Biuro, raport PDF z własnym logo, odczyt wsadowy |
| Dla kogo najlepszy | osoby szukające dalekich krewnych na całym świecie | osoby z polskimi korzeniami i genealodzy pracujący na polskich archiwaliach |
To narzędzia, które się uzupełniają (zobacz też alternatywę dla MyHeritage i alternatywę dla Ancestry). Jeśli chcesz łączyć się z dalekimi krewnymi, zostań przy Geni. Jeśli utknąłeś na skanie, którego nie umiesz przeczytać, potrzebujesz odczytu.
Gdzie Geni wygrywa
Uczciwie: jeśli szukasz kuzynów rozsianych po świecie, wspólne drzewo Geni potrafi skrócić poszukiwania o lata, bo ktoś mógł już opisać twoją gałąź. Zapomniana nie ma takiej sieci i nie udaje, że ją ma. Jej zadaniem jest to, co zostaje po znalezieniu tropu: przeczytanie polskiego aktu i zapisanie z niego osób wraz ze źródłem.
Gdzie przegrywa ręczne czytanie
Przeczytanie jednego rosyjskiego aktu urodzenia z 1890 roku zajmuje początkującemu wieczór: trzeba rozpoznać pismo, przetłumaczyć formuły, rozszyfrować imiona i zrozumieć, kto jest świadkiem, a kto rodzicem chrzestnym. Linia rodzinna to kilkadziesiąt takich aktów. Do tego dochodzi łacina w starszych księgach i niemiecki gotyk na Śląsku i Pomorzu. Zapomniana skraca ten etap do minuty na akt, a ty skupiasz się na ustalaniu, kim byli ludzie, nie na czytaniu liter.
Jak przejść z Geni do Zapomnianej
Nie musisz usuwać profilu w Geni. Wiele osób zostawia tam konto do kontaktu z dalszą rodziną i dopisuje Zapomnianą do tej części pracy, w której potrzebny jest odczyt akt. Zacznij od jednej linii rodzinnej: wgraj kilka skanów, które leżą na dysku od miesięcy, i sprawdź, ile zyskujesz na czasie. Gdy to się sprawdzi, przenosisz kolejne linie plikiem GEDCOM i rozbudowujesz drzewo już z odczytanych źródeł. Jeśli skany pochodzą z indeksu Geneteka, zobacz też tekst o tym, co zrobić po znalezieniu wpisu w Geneteka.
Kto z tego korzysta najczęściej
- osoby z polskimi korzeniami za granicą, które mają skany, ale nie znają starych języków,
- pasjonaci z Polski, którzy zebrali kilkadziesiąt skanów z archiwów i zatrzymali się na odczycie,
- genealodzy zawodowi, którzy zlecają tłumaczenia stronami i chcą obniżyć koszty zleceń,
- autorzy monografii rodzinnych i regionalnych, którzy potrzebują źródeł przy każdej osobie.
Co dostajesz w Zapomnianej po wgraniu skanu
- transkrypcję oryginalnego tekstu z oznaczonymi niepewnymi fragmentami,
- tłumaczenie na polski, zdanie po zdaniu,
- osoby z rolami (dziecko, rodzice, świadkowie, chrzestni) i relacjami,
- warianty pisowni nazwisk połączone w jedną osobę,
- podpowiedź, gdzie szukać następnego pokolenia.
Jak to wygląda w praktyce
- Wgrywasz zdjęcie lub skan aktu z archiwum, parafii albo indeksu Geneteka.
- Zapomniana odczytuje pismo i rozpoznaje język: łacinę, rosyjski albo niemiecki.
- Sprawdzasz transkrypcję obok skanu i zatwierdzasz osoby.
- Osoby trafiają do drzewa ze źródłem: archiwum, rok, numer aktu.
Ile to kosztuje
Plan Odkrywca to 199 zł netto miesięcznie za 40 aktów, plan Ród 399 zł netto za 150 aktów. Plany Genealog i Biuro dla zawodowych użytkowników znajdziesz w cenniku. Wszystkie płatne, z fakturą VAT. Kto zamawia tłumaczenia u tłumacza, powinien przeczytać rachunek w tekście o cenie tłumaczenia aktów metrykalnych.
Dla biur i genealogów zawodowych
Jeśli prowadzisz poszukiwania na zlecenie, liczy się wsad i raport. Plany wyższe pozwalają odczytywać do kilkuset skanów naraz i wystawiać raport PDF z własnym logo. Szczegóły na stronie dla genealogów.
Pytania i odpowiedzi
Odczytaj pierwszy akt
Wybierz przykład albo wgraj własny skan i zobacz transkrypcję, tłumaczenie oraz osoby gotowe do drzewa.